niedziela, 23 marca 2014

"Twenty, one, only son..." Czyli o sile tekstów metalu lat 80. i 90.

Cześć wszystkim.
Tu znowu ja. Słuchając dzisiaj radia doszedłem do wniosku, iż mimo całego rozwoju technologicznego muzyki, jej poziom drastycznie się obniżył. Popatrzmy na samą  "brudną" muzykę. Teksty - kiedyś mocne, wyraziste, chcące coś przekazać - dzisiaj są o niczym. Podam przykłady piosenki dzisiejszej, i starej.
Na początek taki staroć jak  "Cementary Gates" Pantery:
Reverend, reverend 
Is this some conspiracy?
Crucified for no sins
No revenge, beneath me
Lost within my plans for life
It all seems so unreal
I'm a man cut in half in this world
Left in my misery...

Tłumaczenie:

Wielebny, wielebny 
Czy to jest jakiś spisek?
Ukrzyżowany za żadne grzechy
Żadnej zemsty wewnątrz mnie
Zagubiony w swoich planach życiowych,
To wszystko wydaje się być nierealne
Jestem człowiekiem rozdartym wpół na tym świecie

Pozostawionym w moim nieszczęściu...

A teraz Bring Me The Horizon"Black and Blue"

I guess some kids are just born with tragedy in their blood,
I try to wash this away,
I wanna cleanse your
VEINS!

I can help you see the light
Out of your despair,
You tie the rope,
I'll kick the fucking chair!

Tłumaczenie:

Myślę, że niektóre dzieciaki mają po prostu pecha w krwi,
Próbuję to zmyć,
Pragnę wyczyścić Twoje
żyły!

Moge pomóc Ci zobaczyć światło,
Z dala od Twojej rozpaczy,
Przywiąż linę,
A ja kopnę to pieprzone krzesło!

Jak widać, pierwsza piosenka jest artystyczna, emocjonalna... a tego drugiego gówna nie tknąłbym kijem ze szmatą.
Dziękuję za uwagę, jeśli chcesz wyżyć się w komentarzu, zapraszam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz